

Dzwoni telefon:
- Zamawiał pan budzenie na siódmą?
- Tak - odpowiada zaspany facet.
- No to szybciutko, szybciutko, bo już dziewiąta...





Dwie panienki
lekkich obyczajów starają się o pracę w domu publicznym. Właścicielka
urządziła egzamin wstępny. Po chwili jedna z wychodzi z sali egzaminacyjnej.
- No i jak ci poszło?
- Oblałam z ustnego.
W słonecznym cieniu, na drewnianym kamieniu, siedziała bardzo młoda staruszka i nic nie mówiąc rzekła: jaki dzisiaj upalny mróz. Siedząc wstała w okno spojrzała i ujrzała lotnisko, na którym stały trzy okręty: jeden był cały, drugiego połowa, a trzeciego wcale nie było. Wsiadła do tego którego nie było i odleciała na bezludną wyspę do wielkiego miasta. Weszła na grusze, trząsła pietrusze, cebula leciała. Przyszedł właściciel tego kasztana i mówi: złaź z tego banana. Zeszła, pozbierała żołędzie, a ludzie się dziwili: jakie dzisiaj mamy piękne muchomory.



List OD św.
Mikołajka:
Dzień Dobry !
Czy w tym roku byłeś grzeczny?
- Nie kradłeś?
- Nie kombinowałeś?
- Nie naciągałeś urzędu podatkowego?
To się naucz! Bo ja Ci wiecznie prezentów robić nie będę!