



Impreza informatyków.
Wódka leje się szerokopasmowym strumieniem. Dwóch adminów pije bruderszafta:
- To co? Mówmy sobie po IP!






Rozmawia dwóch
informatyków:
- Wpadaj do mnie, będzie impreza: muzyka, drinki, panienki!
- Muzyka, drinki OK, a tych panienek ile będzie?
- Ze 6 GB.
Siedzi kilku
informatyków na imprezie i cały czas nawijają o komputerach. W końcu jeden
mówi:
- Słuchajcie, pogadajmy o czymś innym np. o dupach...
Nastąpiła chwila ciszy i konsternacja... jeden się odzywa:
- Moja karta graficzna jest do dupy...
Informatyk zabrał
swojego syna do ZOO. Stoją przed wybiegiem dla pingwinów.
- Popatrz synku, a to są żyjące na kole podbiegunowym linuksy.
Informatyk staje
przed komputerem wyposażonym w synchronizator mowy i słyszy:
- Proszę wprowadzić hasło...
Informatyk wstukuje hasło: penis. Na to komputer:
- Przykro mi, ale twoje hasło jest zbyt krótkie...
Żona programisty:
- Ciągle jesteś zajęty i siedzisz przy komputerze. Żebym choć miała
dziecko...
- Kładź się, będziemy instalować...