

w języku angielskim
słowo cock znaczy kogut, ale może też oznaczać męskiego członka).
W pewnej małej angielskiej mieścinie był sobie ksiądz, który oprócz
obowiązków duszpasterskich, lubił hodowle drobiu. Któregoś jednak dnia
księdzu zginął kogut. Początkowo ksiądz myślał, że kogut po prostu uciekł,
jednak minął jakiś czas, a koguta nie ma. Ksiądz zmartwił się doszedł do
wniosku, że mu ukradziono koguta. Po niedzielnej mszy, kiedy wierni zbierali
się już do wychodzenia, ksiądz ich powstrzymał:
- Mam jeszcze jedną, bardzo wstydliwą sprawę do załatwienia, chciałbym
spytać, kto z tu obecnych ma koguta? Wszyscy mężczyźni wstali.
- Nie, nie, to nieporozumienie. Może spytam inaczej:
- Kto ostatnio widział koguta? Wszystkie kobiety wstały.
- Oj, nie, to też nie o to chodzi, może wyrażę się jeszcze jaśniej:
- Kto ostatnio widział koguta, który do niego nie należy? Połowa kobiet
wstała.
- Parafianie - nie rozumiemy się, spytam, wprost::
- Kto widział ostatnio mojego koguta? Wstał chórek chłopięcy, ministranci i
organista.





Dlaczego
dziewice noszą czarne majtki?
- Żeby im się błona nie prześwietliła.
Przychodzi do
spowiedzi bardzo zawstydzony facet:
- Proszę księdza, oszukałem Żyda, czy to grzech?
- Nie, synu, to cud...